Booklover

Książkowi ulubieńcy lutego

Niby krótki miesiąc, a mi udało się przeczytać dwie książki 🙂 Nie znam lepszego sposobu na relaks i cieszę się, że mogłam znaleźć czas na czytanie właśnie. Dziś dwie propozycje naprawdę godne uwagi. Mam nadzieję, że po przeczytraniu recepnzji także się skusicie i po nie sięgniecie.

Penelope Bloom – Jego przesyłka

Był „Jego banan”, „Jej wisienki” oraz „Jego babeczka”. Każda stanowi kontynuację poprzedniej, jednakże jeśli wpadnie Wam w ręce np. tylko część trzecia, to raczej będziecie czytać ją jako zupełnie odrębną książkę. „Jego przesyłka” to kolejna część Penelope Bloom, którą czytałam z uśmiechem na twarzy od deski do deski 😉 To taki tytuł, który przeczytasz w jeden lub dwa dni i który z pewnością dostarczy Ci rozrywki. Przesyłka Pana Idealnego wylądowała zupełnie przypadkim w skrzynce pocztowej Lilith. Paczuszka Lilith natomiast znalazła się u jej sąsiada. I tak zaczyna się ich historia. Lilith niespecjalnie przepada za ludźmi, ma problemy z nawiązywaniem nowych relacji. Ma przy tym także cięty język i nie stroni od ironii i sarkazmu. Liam za to, to typ bogatego mężczyzny. Wygląda jakby miał wszystko, jak gdyby był idealny. Jednak skrywa jakiś sekret. A Lilith? Chciałaby poznać jego brudną tajemnicę. Jest to komedia romantyczna o lekko pikantnym zabarwieniu 😉 Znalazło się tutaj klika scen erotycznych, jednak chyba mniej niż np. w pierwszej części „Jego banan”. Książka jest zabawna i ironiczna. Polecam zaszyć się z nią pod kocem z ciepłą herbatką lub lepiej! Lampką dobrego wina 🙂

Lucinda Riley – Siedem sióstr

„Siedem Sióstr” Lucindy Riley jest bardzo ciekawym rozpoczęciem cyklu pod tym samym tytułem, opowiadającym przede wszystkim o rodzinie i poszukiwaniu własnej tożsamości. Przeplatają się tu ze sobą losy Mai oraz jej prababki, Isabeli. Jest to literatura bardzo kobieca – opowiadająca o losach adoptowanych przez „Pa Salta” siostrach, zamieszkujących a zamku Atlantis nad brzegiem Jeziora Genewskiego. Cykl rozpoczyna się od przyjazdu 6 sióstr do rodzinnej posiadłości nad Jeziorem Genewskim w związku ze śmiercią ich adopcyjnego ojca. Siostrom nadano imiona gwiazd z gromady „Siedmiu Sióstr” (Plejady). Każda z nich otrzymuje pożegnalny list i wskazówki umieszczone na ogrodowej rzeźbie obrazującej sferę armilarną ze współrzędnymi, które są kluczem do ich pochodzenia. Każda z nich urodziła się gdzie indziej ale czy każda chciałaby się dowiedzieć prawdy o swoich biologicznych rodzicach. Tom pierwszy poświęcony jest najstarszej siostrze – Mail D’ Apliese. Historia ciekawie opisana, piękna, wyjątkowa, mądra książka którą z pewnością warto było przeczytać. Taka mała podróż po świecie niesamowitym magii,czarów. Piękna , wciągająca opowieść. Jest tu wszystko co lubie i czego szukałam. Po pierwsze mamy sagę. Miłość, namiętność, odkrywanie historii swojej rodziny, genealogia. Czyta się bardzo szybko. Cieszę się że jest tyle części i że każda ma ponad 500 str. Uwielbiam takie „klocki” które pozwalają dokładnie wniknąć w historię i składają się w jedną całość.

Tak przedstawiają się moi ulubieńcy lutego.

A Wy, co dorzucilibyście do mojej listy?

Jakie książki przeczytaliście w lutym i jakie możecie mi polecić?

Czekam na Wasze propozycje!

 

pozdrawiam,

Joanna

www.majjstyle.pl