Uroda

BOX 5na30/ LUTY 2020

Moda na bycie eko stale rośnie. Podoba mi się ten fakt i mam nadzieję, że nie jest to tylko chwilowo obowązujący trend. Słowa takie jak bio, cruelty free, zero waste czy slow life przewijają się coraz częściej w telewizji czy internetowej przestrzeni. Moja świadomość również stale rośnie. Człowiek uczy się całe życie i ja także, staram się wybierać produkty do pielęgnacji, które zawierają jak najmniej substancji chemicznych. Patrząc na skład produktów, jestem średnio zadowolona, gdy widzę np. SLS (silnie myjący, pijanotwórczy detergent).

„Rzeczy dobre dla nas i dla naszej planety to jedno i to samo!”

Jasne, nie jest tak że nagle zrobiłam się strasznie eko i wszystko co nie przejawia się naturalnym składem rzuciłam w kąt. Nie. Chodzi o same nabywanie wiedzy na ten temat, czytanie etykiet, uczenie się i wyciąganie wniosków. Jak wiecie, kosmetyków testuje wiele. Jakiś czas temu, „śmignął” mi na Instagramie box kosmetyczny 5na30. Mówię sobie…kurcze! Czemu by nie? Coś zupełnie dla mnie nowego.

Marka 5na30 skupiona jest właśnie na byciu eko, począwszy od opakowań aż po zawartość. Nie znajdziecie tu plastiku, folii, owiniętych milion razy taśmą klejącą produktów. Pierwszym moi spostrzeżeniem po otrzymaniu przesyłki było to, że panuje w niej ład i minimalizm. Pięknie! Podoba mi się! Zatem lecimy dalej, bo zawartość boxa może Was zaintrygować – tak jak i mnie 🙂

Sisi&Me – olej z pestek moreli

Przeznaczony został do skóry wrażliwej, dojrzałej i dziecięcej. Ja stosuję go tylko do pielęgnacji twarzy, jednakże może być stosowany także do ciała czy włosów. Zamknięty został w szklanej buteleczce z pipetą. Wystarczą dwie, trzy krople aby wystarczyło na całą twarz. Olejek ma dosyć gęstą konsystencję i używam go tylko wieczorem. Jeszcze rano czuć, że skóra jest mocno nawilżona. Zdecydowanie regeneruje podrażnioną skórę i sprawia, że staje się ona bardziej napięta. Oczywiście nie znajdziecie tutaj substancji chemicznych, produkt jest naturalny, wegański. Jedynym minusem jest dla mnie jego zapach. Ziołowy, trochę duszący. Jednakże to dlatego, że nie są dodawane do niego żadne substancje perfumowane. Także jak najbardziej na plus! 🙂

Babo – tonik do twarzy

Od kilku długich miesięcy mam swojego faworyta wśród toników. Jest to tonik PIXI GLOW, który towarzyszy mi zawsze w codziennej pielęgnacji. Mimo, że w międzyczasie stosowałam inne toniki, to zawsze wracałam do PIXI. Mogę stwierdzić, że tonik Babo dorównuje mojemu ulubieńcowi, jednak działa dużo łagodniej. Pierwsze wrażenie, to wygodne opakowanie z atomizerem, które ułatwia aplikację. Tonik posiada równiez lekko „apteczny” zapach ale tak jak już wspominałam, taki jest urok naturalnych kosmetyków. Produkt który przyjemnie nawilża, odświeża i  koi. Przy tym także bardzo szybko się wchłania. Dobry produkt, który mogę Wam szczerze polecić.

Oak Root – waciki wielorazowe

Ooooo…a tu macie coś naprawdę ciekawego! Świetna alternatywa do wacików jednorazowych, których ja używałam stanowczo za dużo 😉 Bawełniane waciki wielorazowe są bardzo delikatne przy bliskim kontakcie ze skórą. Można prać je w pralce lub ręcznie. Bardzo dobrze zmywają makijaż i oczyszczają twarz. Ja myje je ręcznie i po kilkunastu już myciach, nadal są w bardzo dobrym stanie. Odkąd do mnie dotarły, nie używam wacików jednorazowych zupełnie 🙂

Auna – sól do kąpieli

W boxie 5na30 znajdziemy nie tylko produkty do pielęgnacji ciała ale również eko gadżety czy produkty służace relaksowi. Ok, ok…nie mam wanny. Ubolewam nad tym bardzo, bo czasem marzy mi się nic innego jak relaksacyjna kąpiel. Myślę, że taka z solą do kąpieli byłaby wręcz błogim odpoczynkiem. Jedyne, co mogłam w tym wypadku sprawdzić to zapach, który w tym przypadku jest naprawdę przyjemny i lekko malinowy. Wystarczy wsypać łyżkę tejże soli do kąpieli, aby ukoić nasze nerwy i na chwilę odpocząć. Oczywiście produkt jest wegański i nie testowany na zwierzętach.

Glow Dust – szałwia biała

Ostatnim produktem, jest szałwia biała, służąca do…palenia! Ma być takim kadzidłem, którego zapach roznosi się po domu, relaksując i odprężając ciało, a także umysł. Biała szałwia to święte ziele Indian Nawajo, służące do oczyszczania i ochrony energetycznej ludzi i pomieszczeń. Uwalniać ma od złych mocy i uczuć, niekorzystnych wpływów z zewnątrz, chroni aurę, wprowadza przyjemną atmosferę, poprawia nastrój, niesie modlitwy do Boga i pomocników duchowych, działa błyskawicznie. Służy do odkażania domów i oczyszczania powietrza. Dymem z szałwi należy okadzać osobę lub całe pomieszczenie.

Zawartość lutowego boxa, jak i cała idea 5na30, podobają mi sie ogromnie. Cieszę się, że marka zwieksza świadomość konsumentów, stawiając na produkty nie czyniące szkody środowisku. Tyle teraz się mówi o globalnym ociepleniu i jego konsekwencjach, dlatego ważne aby każdy z nas poczynił dobre kroki…w dobrym kierunku 🙂

 

A Wam jak podoba się zawartośc pudełka? Co najbardziej wpadło Wam w oko? 😉 A może mieliście już okazję uzywać powyższych produktów? Dajcie znać! 🙂

 

pozdrawiam,

Joanna

www.majjstyle.pl