Uroda

MY SECRET GLAM&SHINE

Metalicznych cieni do powiek czy pigmentów nie używam często. Raczej sporadycznie, tak „na niedzielę” 😉 Lubię ten efekt świecącej powieki, która nadaje całości charakteru. Rezygnuje wtedy z mocnego koloru na ustach, w myśl zasady „co za dużo to niezdrowo”. Ja wiem, mocne oko da się połaczyć z mocnym kolorem na ustach ale…trzeba umieć. Ja wolę nie przesadzić, dlatego gdy już to oko pomaluję bardziej, wybieram delikatny błyszczyk lub matowego nudziaka.

Jakiś czas temu w Drogerii Natura, natknęłam się na metaliczne cienie My Secret. Cena ok. 15 zł skusiła mnie na zrobienie małych zapasów.  Wybrałam zatem dla siebie 6 odcieni, a w tym nawet słodki, cukierkowy róż! 😉

https://www.drogerienatura.pl/my-secret-cien-glam-shine-23.html?

Cienie zamknięte są pojedynczo, w niewielkich opakowaniach. Ich konsystencja jest lekko kremowa, co sprzyja ich dobrej pigmentacji. Dzięki temu nie osypują się także podczas nakładania. Można aplikować je pacynką lub palcami. Wydaje mi się jednak, że przy nakładaniu ich pacynką efekt jest bardziej delikatny. Co ważne, aby dłużej trzymały się na powiece, warto najpierw zaaplikować bazę pod cienie lub korektor. Na powiece mienią się pięknie metalicznym blaskiem i jest to efekt zdecydowanie długotrwały. Nie osypują się i nie wchodzą w załamanie powieki. Mimo, że kolorystyka jest niewielka to kolory są niezykłe!

Wiem, że są cieżko dostępne w drogerii. Rozchodzą się w tempie ekspresowym ale nie ma co się temu dziwić. Zdecydowanie Wam polecam, świetna jakość w dobrej cenie. Produkty które dorównują tym z wyższej półki cenowej.

 

ZALETY:

Świetna konsystencja

Niska cena w stosunku do jakości

Trwałość

Piękne, niebanalne kolory

Rewelacyjna pigmentacja

WADY:

ciężko dostępne

A może mieliście już okazję używać tych cieni? Jak Wasze wrażenia?

Podzielcie się swoją opinią w komentarzu!

 

Zapraszam Was także do śledzenia mojego profilu na Instagramie – klik 

 

pozdrawiam,

Joanna

www.majjstyle.pl