Uroda

NOWOŚCI KOBO – DROGERIE NATURA

Dziś przygotowałam dla Was kilka nowości od KOBO! Jakże piękne perełki trafiły w moje rączki! Z uśmiechem na twarzy przechodzę do sedna, bo każdy kto w minimalnym stopniu interesuje się makijażem, zapewne miał już okazję usłyszeć o poniższych produktach. Tak! Używane przez najbardziej znanych wizażystów, cieszą się ogromnym uznaniem. Z resztą nie od dziś wiadomo, że KOBO dorównuje najlepszym markom, zachowując przy tym ceny nie rujnujące portfela. Produkty tej marki dostępne są w każdej Drogerii Natura.

Kobo Professional, PRO FORMULA, Full Cover Foundation

Jak dla mnie, jest to jeden z lepszych podkładów dostępnych na drogeryjnych półlkach. Dostępny jest w 4 wariantach kolorystycznych. Zamknięty został w wygodnej, szklanej, matowej buteleczce z pompką. Dla mnie idealnym odcieniem okazał się 03. Piękny, neutralny kolor, który na twarzy wygląda naprawdę naturalnie. Nakładany gąbeczką bardzo ładnie się wtapia, a utrwalony pudrem nie ściera się. Po aplikacji zachowuje swój kolor, nie ciemnieje, nie robi się żółty. Podkład przede wszystkim świetnie kryje, jest wodoodporny i nie zapycha. Co również dla mnie ważne, nie wysusza mojej skóry. Bije na głowe na pewno wiele droższych podkładów, gdzie płacimy często tylko za nazwę. Jak dla mnie, jest o niebo lepszy niż podkład Estee Lauder, który zrobił mi na buzi taką machę, że ciężko było mi się uśmiechać. Wiadomo, co kto lubi jednak dla mnie takie krycie jest zdecydowanie za mocne. Podkład KOBO mimo że kryje rewalcyjnie, to pozostawia nutkę naturalności i świeżości. To jego ogromna zaleta. Nakładam go na cały dzień do pracy i pozostaje w stanie nienaruszonym, beż żadnych poprawek. Uwielbiam i polecam i Wam!

do kupienia także tutaj – klik 

KOBO PROFESSIONAL NUDE LIPGLOSS BŁYSZCZYK

Błyszczyki dostępne są w 6 odcieniach, jeden transparentny oraz 5 w gamie kolorystycznej nude. Standardowey aplikator z gąbeczką nie powoduje problemów w aplikacji. Przyznam, że błyszczyków do tej pory używałam sporadycznie, jednak propozycje od KOBO totalnie skradły moje serce. Można stosować je zamodzielnie, lub nałożyć jakiegoś matowego nudziaka i dodać mu odrobiny glov! Efekt jest naptrawdę piękny. Błyszczyk bardzo łądnie podbija kolor ust, zawiera mikro drobinki które ładnie odbijają światło. Ich konsystencja jest dosyć gęsta, jednak nie kleją się zbyt mocno (oczywiście to błyszczyk, więc małe sklejanie się warg musmy mieć na uwadze ;)). Zbyt duża nałożona ilość, może spowodować że produkt wyleje się za kontur ust, dlatego ważne aby nie przesadzić. Nie potrzeba wiele aby uzyskać ładny efekt. Trwałość jest dobra, ale jak to w przypadku błyszczyków, wymaga poprawek w ciągu dnia. Zjada się, bo przecież nie jest to mat, do którego tak ostatnio przywykłyśmy 😉 Produkt przyjemnie nawilża i nie wysusza ust. Jestem jak najbardziej na tak!

do kupienia tutaj – klik

Czxy mieliście już okazję używać wyżej wymienionych produktów KOBO?

Dajcie znać jak sprawdziły się u Was!

 

pozdrawiam,

Joanna

www.majjstyle.pl