Uroda

PŁATKI POD OCZY? ALE PO CO?

No właśnie. Skoro stosuję krem do twarzy, a także krem pod oczy, to czy jest potrzeba stosowania także płatków pod oczy? Zadawałam sobie sobie to pytania aż do momentu, gdy nie zobaczyłam efektów na własnej skórze. Ale od początku. Nieskazitelnie wyglądająca skóra wokół oczu to marzenie każdej kobiety. Jednak tempo naszego życia, ciągły brak czasu, zbyt mała ilość snu oraz niewłaściwa dieta, a także stres sprawiają, że najczęściej okolice naszych oczu nie wyglądają tak, jakbyśmy sobie tego życzyły.

Moją największą zmorą są cienie pod oczami i ciągła opuchlizna. Wtedy wyglądam wiecznie na zmęczoną, niewyspaną. A tego oczywiście nie chcę. Jednakże jest na to rada. Warto w takiej sytuacji sięgnąć po przeciwzmarszczkowe oraz liftingujące płatki pod oczy wyprodukowane w technologii hydrożelowej. Mają one za zadanie znacząco zmniejszyć opuchliznę i cienie pod oczami. Ponadto zapewniają długotrwały efekt odświeżenia oraz znaczącą poprawę wyglądu skóry wokół oczu. Z ich pomocą dostarczymy skórze substancji regenerujących oraz odżywczych, przez co poprawi się poziom jej nawilżenia, a procesy redukcji zmarszczek zostaną uruchomione.Płatki pod oczy sprawdzą się także doskonale w momencie, gdy mamy przed sobą tak zwane „wielkie wyjście” i szczególnie zależy nam na doskonałym wyglądzie skóry wokół oczu.

Jakiś czas temu, w moje ręce trafiły płatki pod oczy marki Coloris. Uwielbiam kosmetyczne nowości, dlatego czym prędzej sprawdziłam je na sobie. Za cenę ok. 40 zł znajdziemy w opakowaniu dwa płatki (czyli na jedną aplikację). Płatki są dość twarde, raczej twardsze niż standardowe, których używałam wcześniej. Bałam się, że może mieć to wpływ na aplikację pod oczy, jednakże wszystko odbyło się w sposób prosty i wygodny. Mają dopasowany i anatomiczny kształt. Płatki nie są gładkie, a całe w malutkich igiełkach, co z pewnością ma pobudzać krążenie i wsmocnić efekty. Bardzo dobrze przyklejają się do skóry i można w nich swobodnie się przemieszczać. Nie odklejają się, mimo że są nawilżone obfitą ilością żelu. To naprawdę „Hialuronowy zastrzyk”. Efekt widoczny jest już po pierwszej aplikacji. Uwielbiam je za to, że działają w sposób delikatny, nie podrażniając  skóry pod oczami. Działają jak chłodny kompres, szczególnie po ciężkim dniu. Co ciekawe, mówi się, że płatki żelowe stosowane pod oczy działają z jeszcze większą mocą, jeśli przed użyciem poleżą trochę w lodówce. Nasza skóra bardzo lubi wszelkie chłodne preparaty. Chłód emitowany poprzez nakładane preparaty dodatkowo pozwala jej się rozluźnić. Jestem bardzo zadowolona z efektu, płatki widocznie zmmniejszyły efekt worków pod oczami, na czym zależało mi najbardziej. Będą idealne także przed większym wyjściem, aby widocznie odmienić spojrzenie i nadać mu świeżości. Skóra po użyciu jest ładnie napięta i lekko rozjaśniona.

A czy Wam zdarza się używać płatków pod oczy?

Jak sprawdzają się podczas Waszej pielęgnacji?

Dajcie znać w komentarzu!

 

pozdrawiam,

Joanna

www.majjstyle.pl